Ból, uraza, żal.

Ból, uraza, żal…

 

A gdyby tak pozbyć się tych negatywnych dla nas odczuć?

Gdyby znowu zaczęło świecić w nas wewnętrzne słońce?

Przecież tak cudownie jest odczuwać wewnętrzny spokój i harmonię.

Tak dobrze jest być pogodzonym ze sobą, gdy zewnętrzne czynniki i ludzie nie mają wpływu na nasz stan emocjonalny.

 

Chciałbyś, każdy dzien witać z uśmiechem i spokojem nie tłamsząc w sobie gniewu i złości..?

Tyle energii nam ucieka poprzez tłumienie bolesnych dla nas uczuć.

 

Chowanie urazy i brak wybaczenia najbardziej szkodzi nie temu do kogo masz żal, ale Tobie.

 

Gryzie od środka, nie pozwala cieszyć się życiem i podszeptuje cicho kolejne słowa nienawiści w Twojej głowie…

A jakby tak ukręcić łeb tej hydrze podnoszącej się codziennie w nas z różnych powodów?

Każdy z nas ma inną historię…

 

Ale chyba nie ma człowieka, który mógłby ze spokojem sumienia powiedzieć – tak, wszystko już przerobiłem i mam tylko światło i miłość w sobie…

 

Codzienność zaburza percepcję widzenia innych ludzi i spraw, które wpłynęły na negatywne dla nas odczucia.

Ale mając świadomość, że złość, uraza, czy żal obojętnie, czego dotyczą szkodzą tylko i wyłącznie nam będzie łatwiej poczuć wybaczenie.

Powiesz to trudne tak nagle wyłączyć to, co jest w nas od lat.

 

Ale czy nie jest trudniej nosić codziennie ten ból w sobie i czuć ciężar na sercu?

Może jednak będzie łatwiej wybaczyć sobie i ludziom, do których mamy żal?

Nie dla nich, nie dlatego, że są tacy dobrzy i wspaniali.

Ale po to, żeby samemu uwolnić się od zatruwających nam życie wspomnień, pielęgnowanych uczuć, które nam nie służą.

 

Małgorzata G.Sasinowska

 

Sesje i Odczyty.