Jak uwolnić siebie od niekorzystnych emocji?

W obecnym czasie większość ludzi żyje w permanentnym stresie. Ludzie nie mają czasu pobyć ze sobą samym, zagłębić się w swoje wnętrze i poczuć wewnętrzną harmonię.

Pogoń za dobrami materialnymi, za zapewnieniem sobie bytu wzięła górę nad relacjami z własnym wnętrzem i Duszą.

Nie ma oczywiście nic negatywnego w zarabianiu pieniędzy ponieważ człowiek przyszedł na ta planetę, aby żyć dobrym życiem, cieszyć się i korzystać z ziemskich uroków.

 

Natomiast zatracenie granicy pomiędzy mieć, a być nie jest już całkiem dobre dla człowieka.

 

W każdym aspekcie życia powinna występować równowaga, tak żebyśmy mogli swobodnie poruszać się w świecie materialnym, jak i duchowym.

Niestety większość ludzi wzięła sobie za punkt honoru mieć coraz więcej, a to powoduje odcinanie się od siebie.

Ale również brak wewnętrznego spokoju i harmonii.

Codzienny stres, odwrócenie się od samego siebie, ciągła pogoń za pieniędzmi, napięte relacje w rodzinach i między ludźmi powodują, że zbieramy w sobie coraz to więcej niekorzystnych emocji.

Spychamy je do środka, udając, że nic się nie stało i pędzimy dalej.

 

Tak naprawdę nie ma złych i dobrych emocji.

 

Każda z nich jest po coś.

Ale skumulowanie złości, zazdrości, niechęci, różnych uraz i zepchnięcie ich do środka powoduje, że nosimy w sobie bombę z opóźnionym zapłonem.

Robienie ciągle dobrej miny do złej gry, udawanie, że nic się nie dzieje, kiedy wszystko w nas buzuje sprawia, że potęguje się napięcie w ciele.

Może to również powodować różnego rodzaju fizyczne dolegliwości.

Dlatego najlepiej wyjaśniać wszystkie sytuacje na bieżąco, czy to w domu, pracy, czy w relacjach między ludzkich.

Wtedy nie będziemy w sobie kumulować w tego wszystkiego, co sprawia, że później czujemy się źle sami ze sobą.

Mamy pretensje do samych siebie, że nie umiałam postawić granic, że znowu wbrew sobie spełniam czyjeś oczekiwania.

Albo kolejny raz uległam manipulacji koleżanki i zrobiłam w pracy to, co należy do jej obowiązków.

Jest wiele takich sytuacji w ciągu dnia, które powodują naszą dysharmonię.

 

A wystarczyłoby po prostu działać w zgodzie ze sobą, bez strachu co pomyślą inni.

Nauczyć się stawiać granice i przestać spełniać oczekiwania innych.

Takie działanie pozwoli się ustrzec przed nagromadzeniu emocji, które i tak kiedyś wybuchną.

I najczęściej nie proporcjonalnie do czynnika zapalnego. Ale przychodzi taki moment, kiedy naprawdę wystarczy iskra, żeby wybuchł ogromny pożar.

 

Jak pozbyć się tego ładunku, który pracuje wewnątrz nas?

Skoro nie potrafiłaś poradzić sobie z codziennymi emocjami, nie poradzisz sobie również od razu z bombą zegarową emocji.

 

Jest kilka opcji, które mogą pomóc.

Możesz poszukać dobrego terapeuty i udać się na tradycyjną terapię.

Uwalniać swoje emocje – w momencie, kiedy czujesz, ze narasta w tobie gniew, czy złość. A jesteś w miejscu, które pozwala na to, żeby przeżyć te emocje, to pozwól im wyjść na światło dzienne.

Im częściej sobie na to pozwolisz, tym szybciej uwolnisz pokłady złości, nienawiści i wściekłości.

 

Bądź obserwatorem – nie emocją.

Naucz się wybaczać – nie tylko innym, ale również sobie.

Praca z emocjami w przestrzeni Akaszy pozwala dotrzeć do głębi podświadomości i rozpoznać, co tak na prawdę powinnaś przepracować na poziomie świadomym.

I w jaki sposób najbardziej korzystny dla ciebie to zrobić.

Zacznij również na co dzień pracować z tym, co się wydarza i nie powiększaj swojego bagażu.

Praca z emocjami to praca ze sobą, nic nie dzieje się na pstryknięcie palca.

Skoro wiele lat pakowałaś w siebie, jak w worek bez dna wszystkie emocje, których nie chciałaś czuć, nie chciałaś doznać.

To chwilę musi potrwać proces uwalniania się i wyczyszczenie „wewnętrznego śmietnika”.

Nikt nie wykona tej pracy za ciebie.

To ty masz w dłoniach magiczną różdżkę i możesz się uwolnić od zamrożonych w sobie emocji.

Wszystko jest do zrobienia!

 

 

Małgorzata Sasinowska

 

 

Sesje i Odczyty.